Co kamery LPR widzą o 20:46 — czyli pająk, który napisał nam fragment algorytmu

Krótka historia z naszego back-office. Zostawiamy ją tutaj, bo dobrze pokazuje, jak kamery LPR wyglądają w folderze producenta, a jak na realnym parkingu we wtorek wieczorem.

Pająk kontra system rozpoznawania tablic

Wjazd 1. Środa, 20:46. Kamera LPR raportuje, że w strefie detekcji coś stoi już ponad pół minuty, ale nie potrafi odczytać tablicy. Confidence — za niski. Bbox — za blisko krawędzi kadru. Format znaków — nie pasuje do żadnej znanej tablicy.

Sprawdzamy obraz. Auta nie ma. Jest pająk. Siedzi sobie tuż przed obiektywem, w samym środku strefy detekcji, podświetlony przez podczerwień tak ładnie, że na zdjęciu wygląda jak gwiazdka z reklamy świątecznej.

Kamery LPR w praktyce — co naprawdę je psuje

Na targach kamery LPR pokazują w idealnych warunkach: tablica prosto w kadrze, oświetlenie ustawione, auto jedzie 10 km/h. W produkcji walczą z czymś zupełnie innym:

  • pająkami (osobny rozdział — sieci potrafią urosnąć w jedną noc),
  • śniegiem przyklejonym do osłony obiektywu,
  • liśćmi jesienią i topolowymi puchami w czerwcu,
  • ptakami, które lubią siadać na szlabanie i na samej kamerze,
  • przebłyskami słońca o świcie (białe tablice = biały kadr),
  • tablicami brudnymi, zgiętymi, częściowo zasłoniętymi hakiem holowniczym,
  • kierowcami, którzy zatrzymują się 30 cm przed pętlą indukcyjną, w martwym polu kamery.

Wniosek: kamera LPR to nie jest urządzenie typu „kup i działa”. To zestaw decyzji algorytmicznych, które muszą działać w środowisku, którego nikt nie projektował z myślą o widzeniu maszynowym.

Czego nauczył nas pająk

Z tego konkretnego pajączka wzięła się u nas heurystyka, którą wewnętrznie nazywamy reposition view:

Jeśli przez 3 kolejne próby kamera widzi coś dokładnie w tym samym miejscu kadru i to coś nie ma kształtu tablicy — to prawdopodobnie nie jest pojazd. To jest coś na kamerze.

Wokół tej zasady narosły kolejne: progi confidence, mechanizm best-of-3 (kamera ma trzy próby — bierzemy najlepszą), kontrola bbox przy krawędziach kadru, detekcja edge-cut, czyli sytuacji, gdy tablica jest częściowo poza polem widzenia.

Każda z tych rzeczy wzięła się z konkretnego błędu na produkcji. Nie z dokumentacji producenta, nie z whitepapera.

Trzeci poziom obrony to człowiek z miotełką

Kamery LPR robią naprawdę dużo: deep learning, podczerwień, klasyfikacja w czasie rzeczywistym, integracja z pętlami indukcyjnymi i szlabanem. Ale po wszystkich tych warstwach algorytmów raz na jakiś czas zostaje jedna rzecz, której nie da się rozwiązać kodem:

Trzeba pojechać, zmieść pajęczynę i przetrzeć obiektyw.

To też jest część systemu parkingowego. Może mniej efektowna niż slajdy na konferencji, ale ta, która sprawia, że szlaban o 20:46 jednak się podnosi.


Komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *